sylwiapiotr-5
Czy ten Pan i ta Pani…
26 września 2016
NO5A3773
Plener A&Ł
24 października 2016
Show all

Spacerkiem do ślubu

A teraz będzie o Agnieszce i Łukaszu, jakbym miała określić ich jednym zdaniem: szybka para bez pośpiechu. Spotkaliśmy się pierwszy raz na sesji narzeczeńskiej w wiśniowych, kwitnących sadach, nieopodal Wisły, jeżdżąc z drabiną we czwórkę dwu osobowym jeepem, a co.

A potem miał być ślub, On z Sandomierza, Ona z Sobótki. Klimat niepowtarzalny w tej Sobótce był. Wódeczka, piwko, swojszczyzna, a wszystko to w cieniu, w ogrodzie no i przenośna lodówka, czyli wiadro z lodowata wodą, cudo. No i rodzina mega, twardy Tata panny młodej, który skruszał całkowicie gdy przy ołtarzu córkę oddawał Łukaszowi. Ceremonia pełna wzruszeń, ale cóż się dziwić, kiedy zabrzmiało Hallelujah, wszystkich trochę ścisnęło. No i najważniejsze wojsko Państwa Młodych obstawiało, bo i Pan Młody to wojak młody. Potem już było luźno, kiedy wszyscy pomknęli błyskawicznie do domu weselnego, gdzie już czekał zakręcony DJ Endrju, który tak rozbawił gości na najwyższym poziomi, czapki z głów. No i tak do białego rana… Szczęśliwej drogi kochani!!!